Emil Jędrzejewski domaga się od Szpitala Południowego miliona złotych z zysku wypracowanego przez oddział chirurgii, gdzie był ordynatorem. Zamówiony przez warszawski szpital audyt pokazuje jednak, że zysk wynikał z zastosowania „kreatywnej księgowości”. A wersja Jędrzejewskiego jest taka, że został zwolniony z powodu zgłaszania nieprawidłowości w szpitalu związanych z zatrudnieniem Dawida Kacprzyka, lekarza bez specjalizacji i działacza KO, który kierował szpitalnym SOR i w rok zarobił 1,6 mln zł. Co wiemy, a czego nie wiemy w tej sprawie?
Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.